Siedem dusz, jedyna taka więź…
Siedem Dusz to finałowy tom dylogii o sile przyjaźni.
Opis wydawcy:
Po wydarzeniach, które wstrząsnęły zamkiem, Conall sprawuje tymczasową władzę, a drużyna Brena ukrywa się w Bostilii. Chociaż ich misja zakończyła się powodzeniem, bohaterowie nie mogą odetchnąć z ulgą.
Przed nimi nowi wrogowie, trudne wybory i niechętne rozstania. Elora wraca do stolicy, żeby zmierzyć się z konsekwencjami swojego czynu, za towarzystwo mając ojca i Valię. Kyana podejmuje się desperackiego zadania, by spłacić dług wobec Faelara. Tymczasem Anzan wyrusza na poszukiwanie wygnanych książąt, którzy zagrażają wszystkiemu, co mu bliskie.
W Trzech Zjednoczonych Królestwach lojalność jest na wagę złota, a każda więź zostaje prędzej czy później wystawiona na próbę. Siedem bratnich dusz podejmuje ostateczną walkę o lepszą przyszłość, chroniąc się nawzajem przed wciąż podążającą za nimi śmiercią. Czy tym razem zbierze swoje żniwo?
Siedem Dusz autorstwa Karoliny Grypińskiej to książka idealna dla fanów fantastyki i rozbudowanego rozwoju relacji między bohaterami!
O autorce:
Z wykształcenia filolog angielski, na co dzień pracuje jako lektor w szkole językowej. Wolny czas przeznacza na oglądanie seriali i czytanie książek. Najchętniej sięga po fantastykę i romanse, tych gatunków trzyma się również przy tworzeniu własnych tekstów. Zadebiutowała powieścią Siedem Ostrzy w 2025 roku. Pisze zarówno w języku polskim, jak i angielskim już od czasów wczesnoszkolnych.
Nie czytałeś jeszcze pierwszego tomu? Nic straconego! Sprawdź Siedem Ostrzy od Karoliny Grypińskiej!





Magdalena Szary –
„Bratnie dusze nigdy nie spotykają się przypadkowo..”(a.n.)
⬇️
„Siedem dusz”
@karolinagrypinska
@wydawnictwo.mroczna.puszcza
[Współpraca reklamowa]
Przyznam, trochę się obawiałam, że po tak długim czasie od pierwszego tomu nie będę potrafiła odnaleźć się w kontynuacji tej historii.. Nic bardziej mylnego. Wystarczyło zaledwie kilka pierwszych stron, a mój umysł zalała fala wspomnień. Nagle przypomniałam sobie wszystko..
Popłynęłam więc razem z tą falą w kolejne rozdziały.. i przepadłam.
Nie mogłam się oderwać. A kiedy już musiałam robić przerwy, moje myśli wciąż krążyły wokół tej historii i bohaterów. Byłam tam razem z nimi. Przeżywałam, bałam się, czekałam i próbowałam przewidzieć, co wydarzy się dalej.
Tylko że w tej historii przewidywanie czegokolwiek nie jest takie proste.
Fabuła została genialnie poprowadzona.Przemyślana, dopracowana i pełna zwrotów, które potrafią naprawdę zaskoczyć. Jest tu walka, śmierć, krew, broń i nieustanna walka o przetrwanie. Napięcie momentami było wręcz namacalne, a co najważniejsze ani przez chwilę nie miałam wrażenia, że autorka obniża poprzeczkę. Wręcz przeciwnie. Z każdą kolejną stroną było coraz intensywniej.
Poprowadzenie historii z perspektywy kilku bohaterów sprawia, że wszystko jest pełniejsze. Mogliśmy spojrzeć na wydarzenia z różnych stron, poznać emocje i myśli kilku osób. Wszystkie elementy układały się w jedną, przemyślaną całość.
A emocje? Był smutek, radość, tęsknota, strach, złość, zdenerwowanie, napięcie i wzruszenie. Był też moment, w którym po prostu się popłakałam. Bo choć to fantastyka pełna wydarzeń, walki i niebezpieczeństw, pod tym wszystkim kryje się coś znacznie głębszego.
To historia o więziach. O ludziach, którzy nie zawsze są połączeni więzami krwi, a mimo to potrafią stać się dla siebie najważniejszymi osobami na świecie. O lojalności, poświęceniu, przynależności i o tym, że czasem bratnią duszę odnajdujemy tam, gdzie zupełnie się jej nie spodziewamy.
Jak dla mnie fantastyczna kontynuacja. To zakończenie dylogii, które nie tylko dostarczyło mi wrażeń, ale również niesamowitych emocji. Polecam!
Zapisana w Książkach –
Siedem Dusz to drugi i finałowy tom dylogii Karoliny Grypińskiej, który kontynuuje historię najemników wynajętych przez Brena do wykradnięcia jego córki z rąk księcia. Książka została wydana przez Wydawnictwo Mroczna Puszcza.
Trochę wyczekiwałam tej książki. Pierwszy tom czytałam nie tak dużo wcześniej i wieści, że nie muszę czekać długo na kontynuację bardzo mnie ucieszyły. Nie dziwi mnie więc, że gdy już zabrałam się za czytanie, pochłonęłam tę książkę w dwa dni. Naprawdę dobrze się przy niej bawiłam, nawet jeśli nie podeszła mi tak jak tom pierwszy. Uważam jednak, że to bardzo dobra kontynuacja, która dobrze zamyka całą historię.
W Siedmiu Duszach czytelnik dalej śledzi losy siódemki bratnich dusz. Bohaterowie podzielili się na drużyny i rozeszli po całym stworzonym przez autorkę świecie, by zająć się najważniejszymi problemami. Każde z nich mierzy się z nienawiścią dwóch ras, intrygami tych, którym marzy się objąć tron, a także konsekwencjami działań z pierwszego tomu. To wszystko sprawia, że przy lekturze trudno jest się nudzić.
O ile podzielenie drużyny było konieczne dla prowadzonej fabuły, tak mnie zupełnie nie kupiło. Co prawda skakanie między trzema miejscami akcji mi nie przeszkadzało, tak sposób, w jaki autorka powracała do poprzednich wątków już tak. Właściwie każdy rozdział zawierał sobie małe streszczenie tego, co działo się wcześniej. W połączeniu z dość dokładnymi opisami wszystkich działań bohaterów (nawet tych mało istotnych) powstał pewien słowotok, który nieco mnie wymęczył. Łapałam się na tym, że te fragmenty czytałam dość pobieżnie.
Przez większość lektury czułam brak tej specyficznej dynamiki grupy, która kupiła mnie w pierwszej części. Mniejsze zespoły czy nowe postacie, które bardzo dobrze wpasowały się w oryginalną siódemkę, zadziałały super, ale nie wypełniły tej pustki. Bohaterowie wykreowani przez autorkę są naprawdę ciekawi, a ich losy intrygowały mnie przez całą lekturę. Nie mogłam się jednak czekać momentu, gdy znów spotkają się całą grupą.
Osobiście nie jestem największą fanką wątków romantycznych, ale rzadko kiedy czuję nimi przesyt. Tutaj niestety do tego doszło. Książka wprowadza aż trzy bardzo wyraźne (a także jeden niewielki, który jest bardziej obietnicą wątku niż wątkiem) i dla mnie było to już o dwa za dużo – zwłaszcza że każdy z nich otrzymał sporo uwagi, nie oferując zbytnio niczego unikalnego. Do tego przez wprowadzoną ideę bratnich dusz każdy z nich rozwijał się w ekspresowym tempie i w moich oczach nie wypadły zbyt wiarygodnie.
Poza tym lektura przypadła mi do gustu. Czytało się ją ogólnie dobrze i się nieźle w nią wciągnęłam. Autorka bardzo ciekawie poprowadziła wątki, czym zapewniła dość satysfakcjonujące zakończenie historii dla w gruncie rzeczy każdej z postaci. Widać, że każdemu z nich próbowała zapewnić miejsce na rozwój i zmierzenie się z własnymi problemami. Efekt końcowy wyszedł różny, niektóre rzeczy rozegrały się dość szybko. Nie dziwi mnie to jednak przy takiej ilości postaci i wydarzeń.
Siedem Dusz to naprawdę dobra kontynuacja i godne zakończenie dylogii. Nie jest idealne, ale bardzo dobrze się przy nim bawiłam. Ciekawie było też zobaczyć, jak autorka poradzi sobie z zamknięciem swojej debiutanckiej serii. Ta historia na pewno zostanie ze mną na jakiś czas.
[Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Mroczna Puszcza]
Zaczytany Szop –
„Siedem dusz”
Autor: @karolinagrypinska
Wydawnictwo: @wydawnictwo.mroczna.puszcza
🗡️Recenzja🗡️
❗może zawierać spoilery❗
Po gwałtownym zakończeniu pierwszego tomu, władze na zamku przejmuje Conall, a drużyna Brena po zakończonej z sukcesem misji muszą ukrywać się w Bostilii. Bażant postanawia odnaleźć wygnanych książąt, Elora, jej ojciec Breń i Valia wracają do stolicy, a orianka aby spłacić dług wobec Faelara podejmuje się niebezpiecznego zadania. Bohaterowie zostają wystawione na wiele prób, a śmierć depcze im po piętach. Jaki będzie finał przygody siedmiu bratnich dusz?
Nie mogłam się doczekać kontynuacji tej dylogii po tym jak przeczytałam pierwszy tom, czyli „Siedem Ostrzy”. Podobnie jak w poprzednim tomie pokochałam poczucie humoru bohaterów. Akcja toczy się bardzo dynamicznie, a od książki po prostu nie mogłam się oderwać. Bardzo doceniam głębokie i rozbudowane relacje między postaciami, które pozwalają nam lepiej zrozumieć sens niektórych decyzji bohaterów. Historia, która trzymała w napięciu do ostatnich stron otrzymała wspaniałe zakończenie. Mam nadzieję, że Karolina Grypińska nie zaprzestanie swojej pisarskiej kariery na tej dylogii, bo chętnie przeczytam więcej powieści jej pióra. Jeśli lubicie fantastykę pełną emocji i jeszcze nie czytaliście pierwszego tomu koniecznie po niego sięgnijcie!
Moja ocena: 5/5⭐
[Współpraca z @wydawnictwo.mroczna.puszcza]