Opowieści z Królestwa Turelionu: Milczenie Puszczy
Opis wydawcy:
Nadciąga zima, a garstka ocalałych Obdarowanych walczy o przetrwanie w świecie, gdzie magia jest ścigana bez litości.
Uciekinierzy z Królestwa Turelionu, poszukujący bezpiecznego schronienia w Twierdzy Białej Róży, muszą stawić czoła nieustannemu pościgowi, własnym lękom i ciemności, która narasta wokół nich. Rhena, złączona z naturą druidka, prowadzi swoich towarzyszy w poszukiwaniu miejsca, w którym mogliby choć na chwilę odetchnąć przed zbliżającym się zagrożeniem. Na granicy wyczerpania, walcząc o życie i próbując nie zatracić swojego człowieczeństwa, przekonają się, że prawdziwe wyzwanie to nie tylko ucieczka, ale odnalezienie nadziei tam, gdzie wydaje się jej już nie być.
Nadchodzi wojna, a zima, niosąc ze sobą cień króla Turelionu, przynosi więcej niż chłód. Czy uda im się przetrwać w obliczu nadciągającej zagłady? A może cena wolności okaże się zbyt wysoka, gdy postawią wszystko na jedną kartę?
Milczenie Puszczy to książka idealna dla fanów epickich sag fantasy, magii i nietuzinkowych bohaterów!
Potrzebujesz jeszcze większej zachęty? Oto, co inni sądzą o Milczeniu Puszczy:
Jeśli szukasz powieści, która rozerwie Twoją duszę na strzępy i pozostawi Cię ze złamanym sercem, sięgnij po „Milczenie Puszczy”. Opowieść ta nie tylko przeniesie Cię do mrocznego, magicznego świata pełnego nietuzinkowych bohaterów i brutalnych decyzji, ale też zafunduje Ci emocjonalny rollercoaster i doprowadzi do łez. To książka, która zostanie w Twoim sercu na zawsze.
Monika Maliszewska @maitiri_books
Jeśli szukasz książki, która jednocześnie podniesie Ci ciśnienie, podaruje nowego literackiego męża i zmusi do ucieczki przed psychopatycznym antagonistą – „Milczenie Puszczy” jest strzałem w dziesiątkę. Pełna emocji, przygód i zwrotów akcji, wciągnie Cię tak skutecznie, że zapomnisz o istnieniu snu. Koniecznie sięgnij po tę historię i daj się porwać w ramiona Elwana oraz w szaloną podróż ku wolności… Ale czy na pewno chcesz wiedzieć, co czeka na jej końcu?
Magdalena Tomczyk @zyrafa.czyta





meggi.books –
„Tylko ten,kto odważy się podążać własną drogą,może odkryć nowe horyzonty.”(A.G.)
⬇️
„Milczenie puszczy”
Wiktoria Piotrowska
@Wydawnictwo Mroczna Puszcza
[Współpraca reklamowa]
W cudownej zieleni, która przyciąga wzrok i zwraca uwagę swoją tajemniczością, znajduje się fascynujące świat. Świat pełen magii, wyjątkowych istot i niebezpiecznej wojny. Walki między dobrem a złem. Na śmierć i życie. O wolność.
Otwierając powieść natrafiamy na ostrzeżenie. Uwierzcie w te słowa, bo to co dzieje się wewnątrz książki, wywołuje ogrom emocji, które nie zawsze są przyjemne.
Zorai to ludzie Obdarowani mocami, którzy walczą o przetrwanie. Magia jest ścigana, a Obdarowani są mordowani bez litości. Jedyne Schronienie znajduje się w Twierdzy Białej Róży. To tam zmierza druidka wraz z uratowaną Lem i spotkanym po drodze łucznikiem. Ich droga to nieustająca walka z niebezpieczeństwem, na której znajdują sprzymierzeńców. Używanie mocy zabiera energię, co wyczerpuje, dając przewagę wrogom.
Cóż mogę powiedzieć. Czy to jest serio debiut? Jestem pod wrażeniem fabuły, bohaterów, tej całej otoczki, która sprawiła, że tam byłam. Czułam wszystkie emocje, które chwilami powodowały niemałe skoki ciśnienia. Autorce udało się nawet doprowadzić mnie do łez, a chwilę później bałam się, że dostanę zawału. Bohaterowie są intrygujący i charakterni. Każdy z nich ma przeszłość, tajemnice i traumy, z którymi ciężko sobie poradzić. Nie tak łatwo zdobyć ich zaufanie, lecz Jeśli to się stanie, będzie to więź nie do rozerwania. Ogromnie podobają mi się ich imiona!
„Milczenie puszczy” to historia, która zawładnie umysłem. Jest pełna magii, niebezpieczeństw, tajemnic, stworów oraz uczuć i emocji, który zmieniają się przy każdej stronie.
Trwająca wojna zbiera swoje żniwo, a obrazy wskazujące przez oczy mogą przerazić, zniesmaczyć czy wywołać dyskomfort.
Polecam sprawdzić,co w historii jest przepowiednią, a co zbiegiem okoliczności. To wszystko co autorka przedstawia w swojej powieści tworzy razem niepowtarzalną całość!
A ja już wypatruje kontynuacji,bo tak nie może się to skończyć.
meggi.books
emcia.czyta –
Patronat medialny dla mnie jest wyróżnieniem na skalę krajową. Logo widzę osoby, które sięgają po książki w każdym zakątku kraju, a nawet i poza nim. Ja na samym początku tworzenia moich mediów książkowych uznałam, że chce być kojarzona z samymi dobrymi książkami, dlatego też przychodzę opowiedzieć wam o naprawdę genialnej książce fantasy.
Jak widzicie, na moim profilu jest dużo fantastyki i z reguły raczej mnie nic w tym nurcie nie zaskakuje, no chyba że Debiutanci i świeże pomysły.
Mamy książkę @vhoneyxoo_writer. Fantastyka pełna
różnych gatunków, w które są też myślącym istotami np. Obdarzeni. Osoby wyjątkowe. Obdarzone magią, skrzydłami, pazurami, takie „wynaturzone”.
Niektórzy im zazdroszczą, inni się obawiają, i w ten oto sposób jest takie polowanie wręcz no tych ludzi. Co za tym idzie, żołnierz urządzili sobie polowanie na przysłowiowe czarownica, takie osoby z magią są zabijane albo wcielane siłą do armii i kontrolowane, gdzie po czasie i tak zostają uśmierceni.
Książka jest high fantasy/ przygodowa, co za tym idzie, poznajemy różnych bohaterów w różnym czasie, którzy razem tworzą drużynę, które ma wspólną misję. Motyw sam w sobie nie jest jednym z moich ulubionych, jednak gdy poznałam bohaterów, zmieniłam zdanie!
Chciałabym móc napisać, że jest toć ozy fantasy, która jest szczęśliwe i każdy dostanie swoje dobre zakończenie, niestety nie. Musicie naszykować się na płacz, zgrzyt zębów i niemoc.
Chciałbym się w tym miejscu trochę zatrzymać i serdecznie podziękować wydawnictwu i autorce za to wyróżnienie. Za to, że jestem w tym gronie i mogą wam opowiadać o niej, że jestem częścią wydawania jej. Wydawnictwo jest tak naprawdę Świeżynka na rynku i my nie poznaliśmy jeszcze ich z możliwości. Więc polecam obserwować.
Teraz chwila skupienia na tym, dlaczego ona jest dla mnie taka fajna. Najbardziej doceniam niesztampowość. Bohaterowie, pomimo tego, że na początku wydają się tacy sami jak setki innych bohaterów, potrafią zaskoczyć. Kibicowałam im, z wrażeń rwałam włosy na głowie, bo im się coś dzieje!
Gdy wspominam moje pierwsze czytanie tej historii, to mam przed oczami siebie, która była bardzo przerażona tym, co stanie się z tymi bohaterami. Co z tego, że niektórzy są bucami, co z tego, że niektórzy są bardzo szarzy moralnie. Jak ja dalej w nich widzę takie zagubione słoneczka (wiadomo, nie we wszystkich!).
Przyjemnie napisana, nawet momenty walki. Baaardzo mnie te starcia angażowały, pomimo tego, że ja raczej nie lubię czytać takich militarnych/ akcyjnych rzeczy z bronią.
Jest to też taka książka, gdzie nie nam wszystko podane na tacy. Z czasem, gdy zaczynamy łączyć pewne kropki i dowiadywać się, kto jest kim i dlaczego stało się coś, no to autorka zafundowała nam taki Roller Coster, trzeba trzymać się mocno!
Mamy wielu bohaterów, podobnych imion mamy też trochę, więc to może na początku wybijać z rytmu, ale później, gdy już załapiecie, kto jest kim i jaką rolę odgrywa, połkniecie tę historię.
Ja od siebie polecam serdecznie, jeżeli szukacie książki podobnej do Wiedźmina albo do książek Marcina Mortki, to ta historia jest zdecydowanie dla was. Motyw przeznaczenia, szukania swojej drogi życia, walka o dobro, no musicie poznać tę historię! Mamy też mitologię słowiańską, potwory, druidkę, właśnie jak z Wiedźmina!
jeszczejednastrona –
[Współpraca barterowa z @wydawnictwo.mroczna.puszcza ]
🌿„Milczenie puszczy” to opowieść o grupie ocalałych, którzy posiadają nadludzkie zdolności. Przez całą książkę śledzimy ich wędrówkę do schronienia w Twierdzy Białej Róży. Po drodze czekają na nich liczne niebezpieczeństwa, surowe warunki pogodowe i ludzie króla Turelionu, gotowi zrobić wszystko, by ich zniszczyć.
🌿Jest to debiut – ale jaki dobry! Od samego początku mamy wartką akcję, która nas angażuje. Historia opowiedziana jest z wielu punktów widzenia – choć przeważnie nie przepadam za takim typem narracji – tutaj sprawdziło się to idealnie. Dzięki temu jeszcze bardziej mogłam poznać niektórych bohaterów i się z nimi zżyć.
🌿Autorka stworzyła niezwykle spójny i dopracowany świat – z własną polityką, historią i klimatem. Informacje o nim poznajemy stopniowo, wraz z wędrówką bohaterów, więc nie ma tu uczucia sztuczności czy przeładowania. Wszystko wypada naturalnie i przemyślanie. Ogromnym plusem są też nawiązania do mitologii słowiańskiej oraz obecność potworów – ten zabieg okazał się bardzo ciekawy i angażujący.
🌿Podobał mi się również motyw obdarowanych. Choć sam pomysł nie jest nowy, tutaj zyskał świeżość dzięki unikalnym zdolnościom postaci. Czytałam z zapartym tchem, chcąc odkrywać, co jeszcze potrafią.
🌿Z drugiej strony, wraz z rozwojem fabuły pojawia się coraz więcej bohaterów i momentami czułam się zagubiona. Zdecydowanie przydałaby mi się lista postaci, która ułatwiłaby orientację w wydarzeniach.
🌿To książka idealna dla fanów „Wiedźmina”, którym nie przeszkadzają oczywiste inspiracje. Mamy tu bohaterkę z białymi włosami, zadziornego łucznika-trubadura oraz dziewczynkę–
sierotę, której trzeba pomóc. Nad wszystkim unosi się cień przepowiedni i motyw wybrańca, który może odmienić losy świata.
🌿Bawiłam się świetnie podczas lektury i z czystym sercem polecam tę powieść wszystkim, którzy lubią złożone światy, interesujących bohaterów i motyw podróży.
books_and_caffe –
Nadchodzi trudny czas dla Królestwa Turelionu.
Splot nieprzewidywalnych zdarzeń sprawia, że we wspólną podróż wyruszają: Druidka, dziewczynka obdarzona wielką mocą i pyskaty łucznik. Chcą wspólnie dotrzeć do Twierdzy Białej Róży, gdzie mają odnaleźć spokój, ale droga nie jest łatwa. Na każdym kroku na ekipie czekają niebezpieczeństwa i potężna magia.
Dziś zacznę moja recenzję nietypowo, bo od prywaty. Tak bardzo się cieszę, że MILCZENIE PUSZCZY zostało wydane 🌲 Wiem jak wiele serca i pracy Wiktoria włożyła w ten tekst. Gratuluję, bo to bardzo dobry debiut @vhoneyxoo_writer ♥️
Książka jest klasyczną powieścią drogi. Główni bohaterowie podróżują przez piękne zielone krajobrazy, między którymi ukrywają się piękne zamknij i fortyfikacje. Ta książka bardzo dobrze działa na wyobraźnię. Kilka razy bardzo żałowałam, że opisane przez Wiktorię lokacje nie istnieją naprawdę, bo już planowała bym wyjazd 😭 a może autorka inspirowała się prawdziwymi miejscami? Wiktoria daj znać, czy możemy szykować wycieczkę 🤣🤭
Klimat książki kojarzy mi się z Wiedźminem oraz sagą o Kociołku. Z Sapkowskim kojarzy mi się humor i nieustanne docinki głównych bohaterów, a z książek Mortki ten patchwork postaci. Bo kto to widział dziecko, druidkę i doświadczonego wojownika. Pomyślelibyście, że to nie mogło się udać? A jednak się udało!
Jeszcze raz dziękuję za możliwość przeczytania tej książki
@wydawnictwo.mroczna.puszcza
ladyforesty –
„Milczenie Puszczy” to pierwszy tom cyklu Opowieści z Królestwa Turelionu, który wprowadza w magiczny świat pełen tajemnic, zła czającego się w cieniu i bohaterów, których nie sposób zapomnieć. Autorka ze świetnym wyczuciem łączy elementy klasycznego fantasy z subtelną psychologią postaci.
W świecie, gdzie nadciąga zima, istnieją Obdarowani, którzy muszą się ukrywać, ze względu na prześladowanie osób posiadających magiczne umiejętności.
Druidka Rhena w czasie swojej wędrówki spotyka innych Obdarowanych i wspólnie postanawiają udać się do Twierdzy Białej Róży, uchodzącej za azyl dla magicznych osób. Nadciąga wojna, a wraz z nią zima. Obdarowani chcąc uniknąć zagłady muszą stawić czoła wrogowi i walczyć o wolność…
Główna bohaterka Rhena to nietypowa postać. Poza mocą, którą sama wciąż odkrywa, niesie ze sobą ciężar przeszłości i tajemnic… Jej podróż przez Turelion jest nie tylko wyprawą przez niebezpieczne tereny, ale przede wszystkim wewnętrzną wędrówką, podczas której odkrywa, że największe potwory nie zawsze mają kły i pazury – czasem przybierają znajome twarze. Dołączają do niej Delemira – nastolatka mająca bagaż w postaci traumy i mocy przerażającej innych oraz niemniej tajemnicza postać – łucznik Elwan.
Znajdziemy tu też wiele magicznych postaci i stworzeń.
Powieść zdecydowanie ma klimat – duszny, niepokojący, mroczny a jednocześnie piękny. Milcząca puszcza wręcz krzyczy – o tragediach, które miały miejsce, i o zagrożeniu, które dopiero nadchodzi. Piotrowska umiejętnie operuje opisem, tworząc obrazy niemal filmowe. Styl autorki, jak na debiut jest dojrzały, a dialogi naturalne – postacie wypowiadają się w sposób, który podkreśla ich charakter. Fabuła rozwija się płynnie, wciąga, stopniowo serwuje kolejne zaskoczenia i ujawnia tajemnice, choć nadal pozostawia elementy do odkrycia. Zakończenie natomiast łamie serce 💔 i zostawia z uczuciem niedosytu – ale tego dobrego, które każe sięgnąć po kolejny tom.
Milczenie Puszczy to książka o sile traumy, dojrzewaniu, poświęceniu i poszukiwaniu siebie w świecie pełnym cieni. To niezwykła polska fantastyka w stylu podobnym do „Hobbita” i „Wiedźmina”.
Jestem nią totalnie oczarowana, a jednocześnie zdruzgotana i tak bardzo chciałbym czytać już kolejny tom.
Jeżeli autorka utrzyma poziom w kolejnych tomach, kuszę się o śmiałą deklarację, że cykl ten znajdzie się w czołówce moich ulubionych powieści fantasy.
@swiaty_pomiedzy_stronami –
Milczenie Puszczy to pierwszy tom Opowieści z Królestwa Turelionu. Pełen magii, tajemnic i niebezpieczeństw.
Znaczna część książki opisuje pełną przygód i niebezpieczeństw podróż. Podróż w którą na początku wyrusza trójka bohaterów. Jednak z czasem grupa powiększa się, tworząc bardzo niecodzienną drużynę w skład której wchodzą: druidka, łucznik, dziecko, wampirra oraz zmiennokształtny.
A to wcale nie koniec magicznych istot które jeszcze się tutaj pojawiają. 😉 Osobiście bardzo lubię jak w książkach jest ich duża różnorodności, choć muszę przyznać, że czasem od tej mnogości może trochę zawirować w głowie. 🤭 Tutaj również tak było. W pewnym momencie już się trochę gubiłam w tych wszystkich postaciach i ich magicznych zdolnościach. 😵💫 Muszę też przyznać, że nie ze wszystkimi postaciami odrazu się polubiłam – Elwan o tobie mowa, ty bucu! 😅
Bardzo podobało mi się nawiązania do mitologii słowiańskiej. 💚 Te wszystkie słowiańskie potwory pojawiające się w książce, dodawały jej bardzo specyficznego, strasznego i mrocznego klimatu.
Fabuła książki to taka trochę mieszanka Wiedźmina i Władcy pierścienia. Widać, że autorka lubi twórczość Sapkowskiego i właśnie nią się inspirowała. Co mi osobiście totalnie nie przeszkadza, gdyż sama bardzo go lubię. 🫶
Dlatego jeśli ty również lubisz Wiedźmina i motywy takie jak:
⚔️ motyw drogi
🏹 found family
⚔️ motyw przepowiedni
🏹 strangers to lovers
To myślę, że Milczenie Puszczy spodoba się i tobie. 😉 Przygotujcie się tylko na sporą ilość wzmianek o rzyci 😅
Mnie ta historia naprawdę wciągnęła i mam nadzieję, że autorka ostro pracuje już nad kolejnymi tomami!
Bookswolves –
Czekałam na moment, kiedy będę mogła wam napisać, dlaczego warto sięgnąć po mój patronat. Otrzymujemy w dużej mierze motyw drogi. W czasie niesamowitej podróży, poznajemy wiele nowych postaci. Ciekawie było widzieć jak z obcych ludzi, stają się sobie coraz bardziej bliscy.
Cieszę się, że autorka wprowadziła delikatne elementy mitologii słowiańskiej. Czekałam na potworki i byłam pod wrażeniem ich kreacji. Czułam trochę klimat ,,Wiedźmina’’, więc jeszcze bardziej zakochałam się w tej powieści.
Każda z postaci miała jakąś konkretną rolę do odegrania, nie byli tylko bezbarwnymi tłami. Rhena skradła moje serce. Za maską bezwzględnej wojowniczki, kryła się wrażliwa dziewczyna. Elwan był trochę do niej podobny. Czasami był dupkiem, ale dla bliskich zrobiłby wszystko. Nie zabraknie sarkazmu oraz dużej dawki dobrego humoru.
Nie jest to z pewnością słodka i urocza historia. Wiktoria Piotrowska sprawiła, że często miałam zawał serca. Kompletnie nie czułam, że jest to debiut autorki.
oczytana.panda –
Kiedy tylko zobaczyłam, że „Milczenie Puszczy” nie ma na pierwszym planie wątku romantycznego, wiedziałam, że muszę to sprawdzić. Ostatnio czytam głównie romantasy, więc taka odmiana była naprawdę odświeżająca. I wiecie co? To była dobra decyzja!
Największym atutem powieści jest bez wątpienia kreacja świata. Autorka z rozmachem stworzyła krainę, z własną historią, polityką, układami i strukturą społeczną. Do tego świetnie wplotła motywy słowiańskie – są potwory i ta surowa, dzika atmosfera, którą naprawdę czuć. Świat przedstawiony jest żywy, wielowymiarowy i wciągający.
Kreacja postacie również zasługują na uznanie. Każdy bohater ma swoją przeszłość, motywacje i miejsce w fabule. Tylko tych postaci było dużo. Momentami aż za dużo. Oczywiście wybija się kilku głównych, ale każdy z nich ma swoją perspektywę, co potrafiło trochę przytłoczyć. Jednak jestem zwolenniczką dwóch/trzech perspektyw.
O jednej postaci muszę wspomnieć osobno. Seyfred, czyli czyste zło w ludzkiej postaci. Tak paskudna postać, że aż fascynująca. Dziewczyna jest podła, bezwzględna i okrutna. Nie da się jej lubić, ale też nie da się jej zignorować. Idealny czarny charakter? Prawie.
Uwielbiam czytać o wszystkich systemach magicznych, poznawać ich możliwości i właściwości. W „Milczeniu Puszczy” każda nadprzyrodzona postać ma unikalne moce, co brzmi super, ale… no właśnie. U Rehny ta moc momentami przekracza granice. Jak dla mnie za mało ograniczeń. Co prawda magia się wyczerpuje i trzeba ją regenerować snem (to był fajny pomysł!), ale mimo to bywało zbyt łatwo.
Wiecie, że ja lubię sobie trochę pomarudzić i niestety tutaj też znalazłam do tego powód. Zabrakło mi konsekwencji w niektórych wątkach – np. scena na balu, gdzie ktoś zostaje zabity i? I totalnie nic z tego nie wynika. Nikt tego nie neguje, nie wyciąga konsekwencji, nawet nie komentuje. Poza tym bohaterowie zbyt często wychodzili z opresji jakby od niechcenia, a kilka wątków urwało się trochę za szybko.
Ale! Mimo tych niedociągnięć, to naprawdę solidny debiut. Akcja rusza od razu, klimat wciąga, a sama fabuła „Milczenia Puszczy” jest świetnym wstępem do czegoś większego. Jeśli szukacie historii z oryginalnym światem, lekkim wątkiem romantycznym i nutką słowiańskiej dzikości – warto dać jej szansę.
zaczytany_introwertyk –
„Milczenie Puszczy”, debiut Wiktorii Piotrowskiej to mój najnowszy patronat, o którym z radością Wam opowiem.
Pierwsza strzała amora podczas czytania trafiła mnie już w prologu, który jest bajecznie mroczny i intrygujący. Przedstawia Delemirę, dziewczynkę o bardzo nietypowych zainteresowaniach… Późniejsze koleje losu Delemiry wplatają się w historię innych wyjątkowych postaci, wśród których jako kolejnych głównych bohaterów określiłabym Rhenę i Elwana. To wspólna ucieczka tej trójki jest osią fabuły, plecie przebieg w kanwie opowieści drogi, podczas której postacie spotykają na swojej drodze wiele niebezpieczeństw, ale również dobrych ludzi. W tym niegościnnym dla obdarzonych magią istot świecie nie jest łatwo się odnaleźć i przeżyć. Ale dzięki temu narasta dramatyzm opowieści, aż do kulminacyjnego momentu, rewelacyjnej bitwy, moim zdaniem ukoronowaniu pierwszego tomu.
Nie ma co, ta książka i jej postacie wywołały we mnie wielkie, iście żywe emocje! W „Milczeniu…” występują postacie dobre i złe, a będąc precyzyjnym – w całej palecie szarości. Nie mówię nawet o okrutnej antagonistce, która wzbudza szczerą nienawiść, ale sami główni bohaterowie błądzą i się mylą, sprawiając, że nie tylko nas rozśmieszają, ale też niekiedy irytują. Myślę, że pewnie jako jedyna z patronek podzielałam początkową irytację Rheny na ksywkę, jaką dał jej Elwan i tak samo jak ona, przewracałam na to oczami. Lubię, gdy postacie nie są krystalicznie białe i właśnie wywołują w nas mieszane uczucia. To zapamiętuje się najbardziej. W połączeniu z rewelacyjną historią uważam, że pierwszy tom jest świetnym początkiem całej serii, która zapowiada się na pełną przygód dla bohaterów i wielkich wrażeń dla czytelników. Mogą po nią sięgnąć nie tylko starzy, fantastyczni wyjadacze, gdyż jej przystępny język nie odstraszy i ciekawych nowych form odkrywców. Dajcie się wciągnąć w ten mroczny świat, moim zdaniem naprawdę warto!
Bookszonki –
Gdy weźmiecie tę książkę do ręki i zaczniecie czytać, to gdy już skończycie w życiu byście nie powiedzieli, że to jest debiut!
Kapitalnie wykreowany świat, wraz z całą społecznością, historią, warstwą polityczną.
Do tego bohaterowie bardzo barwni, charakterni (nawet Ci poboczni).
Postaci jest sporo ale fabuła jest poprowadzona w taki sposób, że nie ma szans byśmy się w tym wszystkim pogubili.
Wyróżnia się kilku głównych bohaterów i antybohaterów, którzy stanowią niejako trzon tej historii.
Każdy inny, każdy ze swoimi demonami a jednocześnie łączy ich wszystko.
Wiktoria stworzyła fantastyczną historię, która (w końcu!) nie opiera się na romansie i fizyczności.
Oczywiście mamy wstawki dotyczące tej sfery ludzkiego życia ale są one gdzieś tam wspomniane mimochodem, często w żartach a fabuła nie skupia tak bardzo uwagi ma miłostkach.
Znajdziemy za to bardzo przeze mnie lubiany motyw drogi, przygoda to coś co lubię w książkach fantasy a tu tego na pewno nam nie zabraknie.
Akcja jest dynamiczna, stale się coś dzieje nawet w tych spokojniejszych pozornie rozdziałach, wszystko ładnie się zazębia i sprawia, że chce się czytać dalej.
Wątków jest sporo a jednak także nie dają uczucia dezorientacji, część z nich podsyca ciekawość tego, jak się dalej potoczą losy naszych bohaterów w kolejnym tomie.
Z tego co pamiętam, będzie to trylogia więc nastawcie się na to, że będzie się działo!
Muszę wspomnieć również o plot twistach, których nie brakuje a pod koniec książki autorka daje nam obuchem w głowę, dosłownie szczęki opadają i czytelnik zostaje wprawiony w konsternację.
Jak to tak?
Dlaczego?
Ale że już?
Kocham ten efekt, kiedy autorzy nas czymś zaskakują a fabuła jest nieprzewidywalna.
Na uwagę zasługuje także wprowadzenie tam potworów, które czerpią inspiracje z naszej rodzimej mitologii.
Sprytnie zostały wplecione nawiązania do niej i fanom Wiedźmina na pewno ta książka przypadnie do gustu.
Dziękuję autorce za możliwość wzięcia tej historii pod swe skrzydła.
Snieznooka –
„Milczenie puszczy” to debiutancka książka autorstwa Wiktorii Piotrowskiej, która przyciągnęła mnie do siebie na tyle mocno, że postanowiłam objąć ją swoim patronatem. Spoglądając na okładkę czułam spokój, zaciekawienie i naprawdę chciałam się udać na łono natury nie zapominając o książce. Uwielbiam książki fantastyczne, przenoszą czytelnika w zupełnie inne miejsce, staje się bohaterem pasjonującej opowieści, w której magia sprawia, że stają włoski na karku. Zima nie była łatwa, zwłaszcza, kiedy trzeba było podróżować, zapewnić sobie podstawowe potrzeby i nie dać się schwytać. Z rozwagą pakowałam zapasy i potrzebny oręż, przecież podróżowanie nie rzadko samotne bywa szalenie niebezpieczne. MS ponad czterysta stron stałam się jedną z uciekinierów z Królestwa Turelionu, czy uda mi się dotrzeć do Twierdzy Białej Róży?
„Milczenie puszczy” to książka, która przedstawia niesamowity świat, w którym Zorai to ludzie, którzy zostali Obdarowani szczególnymi mocami, z tego powodu także starają się walczyć i przetrwać. Nadzieję daje im Twierdza Białej Róży, gdzie mogliby być bezpieczni. Napiętnowanie z powodu posiadania magii i mordowanie jej użytkowników jest pozbawione człowieczeństwa i litości. Rhena jest druidką, jest częścią natury, z którą jest połączona. Bardzo chce zapewnić swoim towarzyszom bezpieczna przyszłość, a to oznacza dotarcie do twierdzy. Walczy na śmierć i życie, z ogromnym wyczerpaniem, aby zrobić coś dobrego. Zdaje sobie sprawę z tego, że ucieczka to dopiero początek, istotne są zmiany, a o nie trzeba zawalczyć. Wraz z Lem i sarkastycznym łucznikiem tworzą ciekawą grupę, jednak potrafią o siebie nawzajem zadbać. Czy uda im się dotrzeć do upragnionego azylu? Czy uda im się uciec z rąk oprawców?
„Milczenie puszczy” to książka, której akcja jest dynamiczna, interesująca, pobudzająca ciekawość i podtrzymująca zainteresowanie czytelnika. Nie przypuszczałabym, że Wiktoria Piotrowska jest debiutantką i tak bardzo dopracuje swoją pierwszą książkę. Uwielbiam Rhenę, jest silną kobietą i wyjątkową bohaterką, z przyjemnością czytałam jak rozwija się jej relacja z Elwanem Foxtrodd’em, majstersztyk. Byłam zaciekawiona wszystkimi wydarzeniami, które rozgrywały się przed moimi oczami. Autorka potrafi barwnie przedstawić każdą scenę słowami, dzięki czemu mogłam przenieść ją w swojej wyobraźni. „Milczenie puszczy” to książka emocjonalna, która sprawia, że chce się pozostać z jej bohaterami znacznie dłużej. Musze wiedzieć więcej, zwiedzić więcej tego niesamowitego świata. Bohaterowie mają swoje wady, zalety, potrafią zjednać sobie innych spotkanych na swej drodze, a także czytelnika. Zarys psychologiczny mi odpowiadał, to nie były papierowe postacie, miały swoje własne problemy i lęki. Styl autorki jest bardzo dobry, przystępny, dojrzały i sprawia, że przez powieść się płynie.
i.ove.books26 –
4.5
„- Czy ten ból kiedyś zelżeje?
– Zelżeje, ale na zawsze pozostawi po sobie ślad w twojej duszy – odpowiedział. – Potem zostaje tęsknota i wspomnienia.
Walka o przetrwanie. Ucieczka. Prześladowania.
Obdarowani wyjątkowymi zdolnościami nie mają łatwo w Królestwie Turelionu. Prześladowani, zabijani, zmuszeni do ciągłej ucieczki w celu ratowania życia. Jedynym miejscem gdzie mogą czuć się bezpiecznie jest Twierdza Białej Róży. To właśnie tam udaje się Rhena, Lem i Elwan. Czy uda im się znaleźć schronienie?
„Czuła, że ich przygoda dopiero się zaczyna”
Autorka już od pierwszej strony rzuca czytelnika w wir wydarzeń. Już pierwsza scena jest mocna i brutalna. Lem jest świadkiem pewnej tragicznej sytuacji i jest zmuszona uciekać. W lesie trafia na druidkę, która ma powiązania z naturą. Również wtedy poznajemy Elwana. Cała ekipa decyduje się wyruszyć wspólnie do twierdzy. Wszystko dzieje się powoli, ale zarazem dużo się dzieje. Co chwilę można powiedzieć, że bohaterzy znajdują się w niebezpieczeństwie. W każdym nowym miejscu, do którego docierają zawsze wpadają w kłopoty i coś nowego się dzieje. Co więcej, za każdym razem zdobywają nowego kompana w podróży. W ten sposób ekipa, która wcześniej składała się z dziecka, druidki i łucznika stopniowo się rozrasta. Jest ich coraz więcej. Bardzo polubiłam całe te towarzystwo, a największą moją sympatię wzbudził Czarny. Każdy z bohaterów jest tajemniczy, niewiele wiemy na temat ich przeszłości, co powodowało, że książka jest jeszcze bardziej ciekawa.
Najbardziej tajemniczymi postaciami z pewnością są druidka i łucznik. Kim tak naprawdę są? Co ukrywają? Jeśli co do Rheny miałam od początku pewne podejrzenia, które ostatecznie się spełniły to jednak w przypadku naszego łucznika takiego rozwoju sytuacji się nie spodziewałam. Naprawdę autorka zaskoczyła.
Bohaterzy dosyć szybko docierają do miejsca przeznaczenia i byłam tym trochę zaskoczona. Równocześnie ciekawa, co autorka wymyśliła i jak dalej się historia rozwinie, bo do końca jeszcze dosyć zostało. A wiele się dzieje. Jak się okazuje twierdza jest schronieniem nie tylko dla osób, które posiadają magię, ale również dla tych, które tej magii są pozbawione. Zamieszkuje tam dosyć duża gromadka, która od razu wzbudza sympatię i do której od razu czytelnik się przywiązuje a nosi bohaterzy czują się tam jak w domu. A przynajmniej większość z nich.
Ostatnio bardzo polubiłam fantastykę w dosyć mroczniejszej formie i ta książka zdecydowanie również taka jest. Jest mrocznie, brutalnie i krwawo. Nie brakuje zagrożenia, emocji i niebezpieczeństwa. Autorka nieraz złamie serce. Bohaterzy uczestniczą w wielu brutalnych działaniach, podejmują wiele różnych decyzji, które kończą się różnymi konsekwencjami. Do tego jak się okazuje, ktoś cały czas depcze im po piętach. Dlaczego? Z pewnością nie są to dobre zamiary. I jeszcze dochodzi do tego pewna przepowiednia. Przepowiednia, które już zdaje się spełniać. Przepowiednia, w której jeden z naszych bohaterów ma odegrać kluczową rolę. Jak to skończy?
„Zwiastun Zimy nawiązuje do przepowiedni sprzed wieków. Każde twoje działanie i decyzja sprowadzają na nas coraz sroższe warunki pogodowe. Im dalej stąpasz, tym bliżej do spełnienia przepowiedni ”
To dopiero początek. Szykuje się wojna, wielkie starcie. Czy wszyscy wyjdą z niego cało? To czas na decyzje, decyzje, które wiele zmienią…
„Milczenie puszczy” to naprawdę bardzo dobry debiut. Autorka ma przyjemny i lekki styl pisania. Historię poznajemy z strony różnych bohaterów. Pojawiają się także rozdziały, które pozwalają poznać zamiary wobec jednego z bohaterów, jak i wobec wszystkich Obdarowanych. Również pojawiło się kilka rozdziałów z przeszłości pewnych bliźniaczek i byłam bardzo ciekawa w jaki sposób połączy się to z teraźniejszością. Tutaj niestety troszeczkę się rozczarowałam, bo myślałam że to będzie coś spektakularnego. Myślałam, że coś z tego wyjdzie, będzie miało wpływ na historię.
W historii nie zabrakło również wątku romantycznego, ale jest on naprawdę delikatny i nawet bym powiedziała, że bardzo znikomy. Zdecydowanie książka się na nim nie skupia i podobało mi się to. Zakończenie zaskakujące, a zarazem smutne i z wielką chęcią będę czekać na kontynuację.
„Milczenie puszczy” jednak jest to książka, która nie jest dla każdego. Zdecydowanie przed sięgnięciem po lekturę należy zapoznać się z umieszczonymi ostrzeżeniami. Bardzo polecam i czekam na więcej, miłego!
book.reviews.by .magda –
„Milczenie Puszczy” to książka, która wciąga od pierwszej strony i nie pozwala odetchnąć aż do ostatniego słowa. Pełna zwrotów akcji, brutalna i poruszająca opowieść o okrucieństwie oraz prześladowaniach Obdarowanych, ale także o poświęceniu, odwadze i heroizmie. W świecie, w którym magia jest ścigana bez litości, garstka Obdarowanych walczy o przetrwanie, stawiając czoła własnym lękom i ciemności, która narasta wokół nich.
Poznajcie Rhenę, druidkę złączoną z naturą, której życie nie oszczędzało. Mimo to troszczy się o tych, na których jej zależy, a pod osłoną sarkazmu kryje wrażliwą osobowość pełną skrywanych emocji. Lecz nie tylko Rhena przyciąganie Waszą uwagę. „Milczenie Puszczy” to powieść z doskonale skonstruowanymi postaciami, z których każda ma swoje emocje, tajemnice i bagaż, który porusza serce.
Dojrzała i przemyślana narracja sprawia, że trudno uwierzyć, że to debiut. Świetnie wykreowany świat pełen magii, polityki i tajemniczych przepowiedni czyni tę lekturę niezapomnianą.
Okładka, choć niedosłowna, oddaje klimat powieści — nadciąga zima, a wraz z nią cień króla Turelionu, przynoszący nie tylko chłód, ale i niepewność co do tego, czy bohaterom uda się odnaleźć schronienie i nadzieję. Książka wydana jest z największą dbałością o każdy szczegół a jej wnętrze prezentuje się zachwycajaco.
W tej brutalnej i epickiej opowieści poznajemy historię, w której można się zatracić, śmiać, płakać i bać na przemian. Jeśli szukacie czegoś, co poruszy Wasze emocje i zostawi trwały ślad w sercu, „Milczenie Puszczy” jest dla Was. To powieść, która pokazuje, że w najciemniejszych czasach trzeba podejmować najtrudniejsze decyzje.
Magkor8 –
Dzisiaj chciałabym pogadać o „Milczeniu Puszczy”, pierwszym tomie „Opowieści z Królestwa Turelionu” pióra Wiktorii Piotrowskiej, którą miałam możliwość przeczytać dzięki uprzejmości Autorki oraz Wydawnictwa Mroczna Puszcza.
Gdybym ja mogła sobie wybrać super moc, wybrałabym uzdrawianie. Taką umiejętność ma Rhena, jedna z głównych bohaterek „Milczenia Puszczy”. Jednak to nie jest jedyna wyjątkowo umiejętność druidki. Kobieta również potrafi się obronić i przy użyciu miecza i magii.
Silna, waleczna, skryta. Gdy jej losy splatają się z nieznośnym łucznikiem Elwanem i dziewczynką Delemirą, zaczyna się niebezpieczna podróż ku ratunkowi i wolności.
Jak z większością nowych serii miałam problem z wciągnięciem się w tą historię. Szczególnie, że pierwsze sceny były dość mroczne, a 12letnia Delemira odrobinę mnie przerażała. Jednak z każdą stroną, gdy poznawałam bliżej naszych bohaterów zżywałam się z nimi i coraz bardziej im kibicowałam.
Postaci stworzone przez Wiktorię są intrygujące i jedyne w swoim rodzaju. Chociaż Delemira była najmłodszą bohaterkę, jej mrok przerażał i fascynował. Jak dla mnie przeszła też największą przemianę, przez te wszystkie strony.
Elwan.. Tu sprawa wygląda inaczej. Ależ ja miałam ochotę mu przyłożyć! Jednak pomimo agresji, którą we mnie wzbudzał, ciekawił. Zresztą tak jak Rhena. Och, ależ przez całą tą historię chciałam poznać skrywane przez nich tajemnice!
Świat stworzony przez autorkę jest spójny i stworzony z wielkim rozmachem. Wyobraźcie sobie Królestwo, gdzie króluje terror. Osoby magiczne są unicestwiane, a jedynym ratunkiem jest ucieczka z Tureliony. Dodatkowo kraj dotąd nieznający zimy zaczyna cierpieć z powodu mrozów zapowiedzianych w przepowiedni.
Ta historia pełna jest głęboko skrywanych sekretów i niebezpieczeństw. Droga jaką przejdą bohaterowie będzie długa i wyboista, a jej koniec może zaskoczyć niejednego czytelnika. Chociaż „Milczenie Puszczy” jest momentami krw@we i brut@lne nie zabrakło w nim również cudownej przyjaźni i powoli rodzącego się uczucia.
Końcówka za to zwala z nóg. Tak się zastanawiałam czemu Wiktoria aż tak nie lubi swoich bohaterów i czytelników, że zgotowała im taki los. Jednak mimo końcówki ja dalej mam nadzieję, że z tych czarnych chmur wychynie jakiś promień światła.
Ta historia właśnie taka jest. Tutaj mrok miesza się z nadzieją, nie ma niezniszczalnych postaci, a każde nawet najdrobniejsze zwycięstwo niesie z sobą ból i cierpienie.
Ja już nie mogę doczekać się kolejnych części. A Wy? Odważycie się wkroczyć ze mną do puszczy?
LiterackaDżdżownica –
Stwierdzam, że mam szczęście do debiutów – nie swoich rzecz jasna, ale książkowych 😂
Znów miałam okazję czytać coś naprawdę dopracowanego! A mowa tutaj o „Milczeniu Puszczy” 🌳
Uwielbiam świat który został tutaj wykreowany, wszystkie postaci – bo trzeba podkreślić, że nie są to tylko npc napisane na potrzeby wypełnienia tła fabularnego. Każdy ma tutaj jakąś rolę – jeszcze nie wszystkie znam w 100% gdyż to tom 1, ale bawiłam się naprawdę dobrze.
Styl pisania autorki również przypadł mi do gustu, poczułam tutaj trochę klimatu Wiedźmina przez stylizację językową – plus!
Rhena zwana również Renatką – co swoją drogą działało mi na nerwy, jednocześnie bawiąc 😂 – znalazła miejsce w moim sercu. Elwana do pewnego momentu nie umiałam sobie wyobrazić inaczej niż jako zrzędliwego, starego dziada, ale z czasem to się zmieniło.
Mamy tutaj powolnie rozwijający się romans – również na drugim planie 🫶🏼 Cieszę się, że wszystko w relacji Rheny i Elwana nie było takie oczywiste od samego początku. Tak jak Kuce z Bronksu – lubimy wolmo.
Naprawdę przyjemny debiut który wam serdecznie polecam!
emi.pat_czyta –
Egzemplarz książki otrzymałam i przeczytałam w ramach #współpracarecenzencka z wydawnictwem.
“Milczenie puszczy” to pierwszy tom serii “Opowieści z królestwa Turelionu” autorstwa Wiktorii Piotrowskiej i zarazem debiut wydawniczy autorki. Książka jest napisana w stylu heroic fantasy i w wielu momentach przypomina mi czasy, kiedy grałam w tego typu gry RPG. Powinna się ona spodobać fanom tego gatunku, szczególnie starego Baldura czy Ice Wind Dale’a.
Ale po kolei, bo znów wybiegam do przodu. Na początku historii poznajemy trójkę bohaterów dziewczynkę z niezwykłą mocą cienia – Delemirę, zwaną Lem oraz druidkę Rhenę i łucznika z sokolim wzrokiem Elwana. Los stawia ich sobie na drodze i łączy w nietypową drużynę. Początkowo nie do końca wiadomo dlaczego ze sobą trzymają, gdyż Elwan i Rhena się nie cierpią. Dodatkowo każde z nich ma swoje tajemnice. Wraz z kolejnymi stronami spotykają na swojej drodze kolejne osoby, które po prostu do nich dołączają i ekipa bohaterów coraz bardziej się rozrasta.
Każdy z bohaterów jest obdarzony magią, co jest traktowane w tym świecie jako abominacja. Z tego powodu muszą być w ciągłym ruchu, aby przeżyć. Ich głównym celem staje się ucieczka z Królestwa Turelionu i dotarcie do Twierdzy Białej Róży, która jest azylem dla takich jak oni. Nie byłby to jednak prawdziwy heroic fantasy, gdyby na drodze naszej drużyny nie pojawiały się poboczne zadania do wykonania. Dotarcie do Twierdzy to tak naprawdę dopiero początek przygody, a ilość bohaterów znacznie wzrasta 🤭
Zakończenie tomu sprawia, że rośnie nam nad głową wielki pytajnik i chcemy wiedzieć co w takiej sytuacji będzie dalej.
Historia jest całkiem fajna, ale zdarzały się jej małe mankamenty, które według mnie zaburzały jej spójność. W głównej mierze są to nie do końca dobrze dobrane wyrazy do przedstawianej sytuacji. Być może osobom mniej na to wrażliwym nie będzie to wcale przeszkadzać.
Na pewno chętnie poznam kolejną część “Opowieści z królestwa Turelionu”, kiedy już się ukażą.
cysiaksiazkara –
Hejka naklejka! 🖤🐶
♡ Współpraca reklamowa ♡
🪶 „Milczenie puszczy” – Wiktoria Piotrkowska 🪶
Jak ja się świetnie przy niej bawiłam. Milczenie Puszczy to świetnie wykreowanymi świat I bohaterowie. Tak świetnie mi się to czytało, że nie wiem kiedy minęły te 473 strony.
To jeden z tych debiutów przy, którym nie odczuwa się, że to pierwsza książka autrki/autora. Wszystko ze sobą współgrało, bohaterowie barwni co jest oczywiście dużym plusem… No i poczucie humoru autorki! No tak do mnie trafiło, że oczywiście nie zabrakło komentarzy mojego partnera, czyli wszystko jest na swoim miejscu.
Nie zabraknie nam również plot twistów, o nieee, w tym autorka jest również swietna, co więcej fani fantastyki nie odczują praktycznie wątku miłosnego bo jest on wpleciony tak subtelnie bym powiedziała.
A końcówka? No przepraszam bardzo… wiecie jak ja się czułam? Jakby autorka zakradła się do mnie od tyłu i z uśmiechem na ustach przyfasolila mi w łeb kijem, no szczena mi opadła na podłogę i poturlała się ze schodów. 😂
Czy ją polecam? OGROMNIE! Ta książka dostarcza wiele rozrywki, napisana jest w przyjemny sposób, takie książki właśnie chce się czytać, takie są najlepsze, mówię wam.
Ocena – 5/5 ⭐️
booksofsunny –
„Milczenie Puszczy” Wiktorii Piotrowskiej – mrok, magia i cisza, która krzyczy
Uwielbiam ten wyjątkowy klimat w opowieściach, który potrafi pochłonąć mnie bez reszty. To nieuchwytne uczucie, że świat, o którym czytam, mógłby istnieć naprawdę — tuż za granicą znanego lasu. I właśnie to dostałam w „Milczeniu Puszczy” Wiktorii Piotrowskiej.
Od pierwszych stron wiedziałam, że to nie będzie zwykła opowieść. Wciągnęła mnie ciemność tego świata, jego niebezpieczeństwa i magia, której nie wolno używać, a która i tak tętni w każdym drzewie, w każdym oddechu bohaterów. Autorka potrafi tworzyć nastrój – las jest tu niemal żywą istotą, czującą, złowrogą, ale też dziwnie fascynującą.
To, co najbardziej mnie urzekło, to kontrast – pomiędzy brutalnością świata a delikatnością emocji bohaterów. Czułam ich ból, strach, wątpliwości. Nie wszyscy są jednoznaczni, nie wszyscy dają się lubić, ale właśnie to czyni ich prawdziwymi. W niektórych momentach miałam ochotę potrząsnąć nimi z frustracji, a w innych – po prostu ich przytulić.
Nie będę ukrywać – „Milczenie Puszczy” ma swoje drobne potknięcia. Czasem akcja pędzi tak szybko, że trudno złapać oddech, a momentami można się zgubić w mnogości wątków i imion. Ale mimo tego… nie mogłam się oderwać. To jedna z tych historii, które nie pozwalają zasnąć, dopóki nie przewrócisz ostatniej strony.
A kiedy już to zrobiłam – zostałam z sercem w gardle. Takiego zakończenia się nie spodziewałam. Emocje, akcja, napięcie… i to uczucie, że tak to nie może się skończyć. Nie potrafię pogodzić się z myślą, że to miałby być koniec. Ta historia aż krzyczy o dalszy ciąg – o powrót do tego świata, kolejne spotkanie z jego bohaterami, o odpowiedzi, których wciąż brakuje.
„Milczenie Puszczy” ma w sobie coś wyjątkowego – coś, co sprawia, że chcesz więcej.
Dlatego odkładając tę książkę na półkę, czuję nie zakończenie, a początek – początek czegoś, co jeszcze wróci echem w mojej wyobraźni. I wiem, że gdy ten las znów przemówi, ja będę gotowa go usłyszeć.